piątek, 19 lipca 2013

Paryż cz. 1 - wstęp

Co prawda nie minął jeszcze okrągły rok od wyjazdu w podróż poślubną (odbyła się ona w sierpniu) aczkolwiek już teraz postanowiłam dodać kilka postów na temat miejsca do którego się wybraliśmy. Zdecydowaliśmy się na Paryż. Zawsze chciałam zobaczyć to miasto. Było na liście moich europejskich priorytetów. Post ten będzie dość ogólnikowy - wstępny bowiem miejsce to opisywać będę także w kilku kolejnych odsłonach. 

Cały wyjazd kosztował nas 3500 zł. Na hotel, przy czterech noclegach, przeznaczyliśmy 1100 zł. Warunki były nienaganne choć brakowało klimatyzacji. Musieliśmy się zatem posiłkować otwartym na oścież oknem. Mieliśmy własną łazienkę w pokoju.

Pierwsze wrażenia po przybyciu do Francji określiłabym mianem średnich. Z lotniska do stolicy musieliśmy dojechać autokarem. Kierowca zbyt przyjemny nie był. Obsługa w hotelu także wydała się nieco mało zaangażowana. Ponadto w Paryżu wyczuwalny był zapach, niekoniecznie miły dla nosa. Na dzień dobry wywnioskowaliśmy zatem, że oddawanie moczu na ulice jest czymś na porządku dziennym. Zaskoczyła mnie także obecność śpiących bezdomnych na chodnikach. Nie z jednym takim przypadkiem się spotkaliśmy. Pierwsze wrażenia były właśnie takie. W kolejnych dniach jednak pojawiły się także pozytywne emocje, bo miasto jest bardzo atrakcyjne - bogate w piękne budynki. Na każdym bowiem kroku chciało się przystanąć i zrobić zdjęcie 'wytworów' architektury:)

Poniżej zamieszczam zdjęcia z pierwszej naszej wycieczki po Paryżu, czyli godzinnego wieczornego spaceru po okolicy:) 

Wejście do naszego hotelu,  Plac Vendome, Opera.

  Plac Vendome, wieża Eiffla, napotkane po drodze uliczki.

Widok na wieżę Eiffla, okolice Luwru.

Zastanawiam się czy pierwsze wrażenia innych Blogerów, którzy odwiedzili francuską stolicę są zbieżne z moimi, czy może towarzyszyły Im całkiem odmienne odczucia:) 


27 komentarzy:

  1. W Paryżu nigdy nie byłam, choć bardzo bym chciała :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. W Paryżu byłam tylko raz i to bardz, bardzo dawno temu i niestety za wiele nie pamiętam! Ale chętnie bym się tam wybrała na jakiś dłuższy weekend - mam nadzieję, że niedługo się nam uda tym bardziej, że przeprowadziła się tam moja bardzo dobra koleżanka ze studiów :)))
    Pozdrawiam i czekam na więcej postów o Paryżu!!

    OdpowiedzUsuń
  3. naszechwileniezapomniane20 lipca 2013 08:04

    Nigdy nie byłam w Paryżu, ale bardzo chciałabym być.
    Twoje zdjęcia są przepiękne i wręcz zachęcają by się tam wybrać. Czekam na jakieś za dnia :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Super, że przybliżysz nam w swoich postach to miasto. Nigdy nie byłam, marzę o tym, żeby tam pojechać. Czekam z niecierpliwością na dalsze relacje.

    www.mojezycie-przedslubem.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja pojechałam do Paryża jako nastolatka i była to dla mnie pierwsza zagraniczja wycieczka, nie lcząc tych do NRD..mnie Paryż zachwycił, bardziej uliczki, kawiarnie, ludzie niż np. Eiffla. Podobały mi się sery srzedawane na ulicy, dobre tanie wino i masa ciekawie ubranych ludzi. Muzea! Zszokowana byłam ilością czarnych ludzi i zawstydzona zachowaniem ludzi z PL ( brali np całe miski musli do stolików ze stołu szwedzkiego) chodziłyśmy do kuchni z koleżanką przepraszać za to zachowanie. Ogólnie 8 na 10 punktów wg mojej skali :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jakos do tej pory nie udalo mi sie dotrzec do Paryza...niby na wyciagniecie reki, a jakos tak nigdy nie po drodze...:) ale kiedys na pewno i tam zawitam :)

    Zapraszam na post o Tajlandii :)

    OdpowiedzUsuń
  7. W Paryżu byłam dwa razy i za każdym razem wracałam przepełniona pozytywnymi wrażeniami... Nie wiem, czy spowodowało to moje szczęście wynikające z faktu gdzie właśnie jestem czy mój optymizm, ale żadnych niegatywnych wspomnień nie mam. Na całe szczęście :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziękuje za odwiedziny u mnie. Miło mi gościć na Twoim blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nigdy nie byłam w Paryżu, ale dzięki Tobie poznałam jego malutką namiastkę... :)

    OdpowiedzUsuń
  10. w Paryżu jeszcze nie byłam ale ogóle we Francji tak. mieszkam w DE więc mam dość blisko. Może kiedyś się do Paryża z mężem wybierzemy. cudne zdjęcia:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja też chcę do Paryża! :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Jeszcze tam nie bylam, ale jak sie kiedys wybiore to zdam też relacje:)))
    Obserwujemy ?
    Zapraszam cie do polubienianowo założonego funpage u mnie na stronie :)
    www.lavilady.blogspot.co.uk

    OdpowiedzUsuń
  13. Zdaje się, ze pisałam pod postem o Rzymie słów parę o Paryżu?
    Każde miasto z tak wielką przeszłością musi mieć swój wspaniały klimat - bez względu na zapach, czy brud :-( Dla mnie pięknym wspomnieniem jest wieczór na Polach po Wieżą: kocyki, kosze z szampanem i owocami i ... mnóstwo zakochanych; Ja byłam z koleżankami i miałyśmy wiele wzruszeń obserwując dziesiątki ludzi...
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  14. Dla mnie z kolei od dłuższego czasu Paryż jest marzeniem, miejscem, w którym chciałabym się znaleźć i choć na chwilę móc podziwiać jego piękne widoki... ah ;) Miłego pobytu życzę!;)) i czekam na dalszą relację i zdjęcia ..

    OdpowiedzUsuń
  15. mi się bardzo przydał taki biały żelopisik;p polecam wszystkim, którzy rysują:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Niedawno moi znajomi byli w Paryżu. Wrócili bardzo rozczarowani. Stwierdzili, że na pewno nie wrócą. A ja się wybiorę, muszę sobie sama o nim zdanie wyrobić :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  17. Niejednokrotnie byłam w Paryżu i powiem jedno: nie wolno tam jeździć w okresie wakacyjnym!!! Gorąco, brudno, głośno i tłoczno. Na wakacje polecam Bretanię lub francuskie góry - i ludzie sympatyczni, i widoki przepiękne.

    OdpowiedzUsuń
  18. Zachwycające miasto i piękne zdjęcia zrobiłaś.

    OdpowiedzUsuń
  19. normalnie raj... mam nadzieję, że kiedyś się tam wybiorę :)

    OdpowiedzUsuń
  20. zazdroszcze . marzylam zeby wyjechac do Paryza tymczasem czeka na mnie polskie morze , jednak mam nadzieje , ze niedluga wybiore sie do Francji
    pozdrawiam i zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  21. mam nadzieję, że i ja niebawem zawitam do tego miasta ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Moje wrażenie było identyczne, aż się bałam, że jestem jakaś nienormalna, bo wszyscy się tak nad tym miejscem rozpływają ;) Ale jak to z pierwszym wrażeniem bywa, może być mylne, później było tylko lepiej ;) Po pierwszych zdjęciach wnioskuję, że Wasz hotel, podobnie jak ten w którym ja byłam, znajdował się w okolicach Opery :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Marzy mi się wycieczka do Paryża już od dawna. Mam takie pytanie - 3500 zł zapłaciliście łącznie za 2 osoby ?
    O tym nieprzyjemnym zapachu moczu słyszałam. To normalne niestety, trzeba przywyknąć. Jednak zdjęcia zachęcają. Warto na własne oczy zobaczyć Paryż nocą - zresztą tak jak Pragę. Wspomnienia nie do opisania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałabym zobaczyć Pragę nocą, bo w takim wydaniu nie miałam okazji jej podziwiać. Tak, cena objęła dwie sztuki;)

      Usuń

Bardzo dziękuję za komentarze :)